Pochyłość, po której płynie strumień, jest zależna od jego długości. Im dłuższy strumień, tym pochyłość może być większa.

Przy zbyt dużej pochyłości terenu, po którym płynie strumień, może się zdarzyć, że do wody zacznie się osuwać roślinność.

Jeśli jednak ukształtowanie terenu uniemożliwia inne poprowadzenie strumienia, wówczas należy stworzyć progi spiętrzające, które spowolnią szybkość płynącej wody. Zbyt wysokie progi generują spory hałas, dlatego dobrze, by nie były wyższe niż 10 do 15 centymetrów.

Innym rozwiązaniem są tzw. łamacze prądu, czyli okrągłe krzemienne płytki ułożone na dnie. Oprócz tego, że ładnie i naturalnie wyglądają, to wprowadzają wodę w ruch wirowy, dzięki czemu jest ona bogatsza w tlen.

Przy niskim spadku z kolei istnieje ryzyko, że woda będzie płynęła powoli i się nagrzewała, więc automatycznie będzie uboga w tlen.